Przywarłam całym ciałem do niego.To co mieliśmy zamiar robić było bardzo zwariowane..Cały czas się śmiałam.Zostałam w samym staniku i majtkach.
-Tom..nie tutaj..jeszcze ktoś nas zobaczy… – śmiałam się.
-Ale ja nie wytrzymam..nawet nie wiesz jak bardzo się bałem,że cię stracę..-szeptał mi do ucha.
Jego wargi i kolczyk błądziły po moich ramionach,brzuchu,pępku..wszędzie.
-Tom..nie teraz.
Przestał i spojrzał mi głęboko w oczy.
-Ligia,nie kochasz mnie?
-Kocham!
Pocałował mnie mocno w usta,straciłam równowagę i wpadliśmy do wody.Nasze śmiechy odbijały się o taflę jeziora..Było tak pięknie.Wszystko w tej chwili nie liczyło się.
Jedynie ja i on..
Rozłożyliśmy koc na plaży i wpatrywaliśmy się w zagwieżdzone niebo.Stykaliśmy się ramionami.Toma usta nadal wędrowały i całowały moje dłonie..
W mojej głowie rodziło się coraz więcej pytań.
-Tom..ostatnio pisano w gazetach,że masz romans z tą Tolą z Blog27..- powiedziałam pytająco.
Widocznie się zmieszał i odwrócił głowę.
-Nie możesz mnie teraz okłamywać,musisz być szczery.Szczególnie ze mną.Szczególnie w tej chwili.
-Do niczego takiego między nami nie doszło..jedynie menager chciał nas spiknąć.Ale ja nie potrafiłem.Ciągle tylko TY…TY…-powiedział,a jego oczy zaszkliły się.
Coraz częściej myślałam o jego przeszłości.Na pewno wiele przeszedł..droga do sławy jest naprawdę trudna.
-Myślisz,że będziemy razem już zawsze?-spytałam nagle.
Widocznie go zawstydziło i zdziwiło to pytanie.
-Czas pokaże…jesteś dla mnie naprawdę ważna.Zamieszłaś w moim życiu.
Czułam,że szykuje się noc szczerych rozmów.Nie koniecznie miłych.
-Ligia..proszę cię uważaj na tego Dominica.Nigdy się nie lubiliśmy.Chodziliśmy razem do szkoły.Przez jakiś czas chcieliśmy razem grać..
Przypomniały mi się jego spojrzenia utkwione we mnie..
Zasnęłam.
A kiedy się obudziłam,leżałam przy Atinie w namiocie.Zrobiło mi się niedobrze.
Wszystko było snem?
Czyli teraz wiem,że jestem gotowa wybaczyć Tomowi.
Zrobiło mi się bardzo smutno.Wruciły wspomniania..
Każda noc spędzona przy jego ramionach,każde słowa.
Wyszłam z namiotu,słońce właśnie wstawało..Płakałam…tak bardzo płakałam.Łzy spadały do jeziora.Zanurzyłam ręce w wodzie,chciałam wspomnienia utopić,zgubić.
Chciałam,aby wszystko było tak jak kiedyś.