Archive for Styczeń, 2010

Siostra

czwartek, Styczeń 28th, 2010

Siostra mnie zmusza, żeby was łaskawie powiadamić z laski swojej o ale nuuuda(dla antyfanów) o nowy klipie TH do piosenki “Schrei”. Podobno clip przypomina rock’owa imprezkę, no nareszcie coś w miarę…

Nowa notak… chyba tyle, a czekam na szablon lub na kogoś kto mnie nuczy robic szablony^^ na serio- błagam!

GET AWAY 2

piątek, Styczeń 22nd, 2010

GET AWAY 2

- No to czas się pożegnać… – powiedziała przez łzy pani Listing i przytulił każdego chłopców po kolei, to samo zrobiła matka Gustava.
- No to chłopaki… wiecie, że nie lubię czułych pożegnań, żółwik! – rzekła z ciężkim sercem pani Kaulitz ocierając łzy.
- Mama, no wiesz? Jaki z ciebie loossseeerr(czyt. luzer). Daj dzióbka. – uśmiechnął się Bill i cmoknął matkę w policzek(ale maminsynek, taki ćwok pantoflarzowy^^).
Chłopcy wsiedli do samolotu. Maszyna po chwili ruszyła. Matki machały na pożegnanie jakby chciały zatrzymać samolot(można to rozumieć na dwa sposoby no nie?- ale ja walnięta^^).

***

- Kurna ja się w tym wszystkim nie łapię… – mruknął Bill siadając na fotelu
- A co tu rozumieć? Ktoś chce nas zabić i jak ostatni… – powiedział Georg
- Samurajowie? Widziałem taki film, gdzie… – przerwał mu Gustav
- Gdzie jakiś palant w zaciasnych rajtuzach kopnął w dupę drugiego palanta aż mu flaki wylazły, tak? – syknął Georg – No to uciekamy jak frajerzy do tej zasranej Polski, tyle tu rozumieć…
- Ej, a myślicie, że w Polsce mają jakieś ładne laski? – zapytał Tom
- O czym ty teraz myślisz?! – wnerwił się Bill
- No dobra… A gdzie my tam będziemy mieszkać?
- Zaczekaj… dyrektorka dała mi tu… teczkę… – przerywał grzebiąc w plecaku – O, mam! Będziemy mieszkać u jakiejś bogatej, dobrze ułożonej, zna…
- Ble, ble, ble… – wtrącił Tom – przeczytaj cos konkretnego.
- To zwyczajna polska rodzina, no wiecie… oboje rodziców, dwójka dzieci.
- Jakiej płci? – spytał Tom
- Eee… dziewczyny – odpowiedział Bill
- To kurs podryw, panowie! – ucieszył się jak idiota Tom
- Taa? A jak to pięciolatki? Że zboczony jesteś to wiedziałem, ale że do gwałtu na dziecku zdolny… – powiedział Georg uśmiechając się szyderczo, Tom za to zrobił głupia minę i udawał, że szuka czegoś w plecaku.
- Heh. Pięciu lat to one nie mają! Starsza piętnaście, a… – zaczął Bill
- A młodsza ile? – zapytał śliniąc się Tom
- Niecałe trzynaście, do listopada ma jeszcze dwanaście lat.
- Kurna! Prawie w cel!
- Myślałem, że wolisz starsze dziewczyny… – zastanowil się Georg
- Tu nie chodzi o wiek, no może trochę… ale bardziej o to czy są, no wiesz… rozwinięte! – dokończył Tom
- Nie myśl, że se po używasz. – odezwał się Gustav – Niektóre Polki to po prostu głupie cipki, ale podobno większość to twarde sztuki.
- Wrr… lubię ostre babki! – powiedział Tom
- Oj ty mój głupiutki Tomciu! – rzekł Bill i rzucił się na brata

Na początek:

piątek, Styczeń 15th, 2010

Na początek:
Dziękuję za komenty i prosze o więcej, thx również za mroczną liczbę która się dzisiaj pojawiła 666, wielkie THX!! Jeśli chcecie dzisiaj c.d. to jeden wpis do księgi gości i 10 komentów.

Po chwili wszyscy zaczęli tłuc się plecakami, torbami ogólnie wszystkim, co mieli po ręką.
- Ej! Chłopaki! Zbierajcie już ten burdel, bo niedługo lądujemy – zawołał z kabiny pilot
- A skąd pan wiesz, że jest burdel? – spytał Gustav
- Bo już nie raz przewoziłem takich młodych, jak wy. Zawsze robią rozpierdziel. – zaśmiał się facet
- A tak w ogóle, czemu lecimy sami?
- Bo jesteście pod ochroną cipy i lecicie prywatnym samolotem.
- Chyba CIPAB’u?
- Eee tam. Wszyscy w agencji za plecami szefa mówią cipa, a CIPAB to nie żaden skrót tylko nazwisko tego bezmózgiego goryla- mojego szefa. No to lądujemy, lepiej siadajcie i zapnijcie pasy, bo was powywraca!
- Jakoś przeżyjemy. – uśmiechnął się Gustav
- Heh, na pewno. – odpowiedział pilot i rozpoczął lądownie. Musiał mocno pociągnąć za drążek, bo siła odśrodkowa(czy jak tam to się nazywa) rozwaliła chłopaków po ścianach. Po paru sekundach wszystko się uspokoiło a chłopcy wyjebali się na fotele. Tom chwiejąc się na nogach wstał i powiedział:
- Pan to zrobił specjalnie!
- No co? Przecież ostrzegałem ;)
Chłopaki z trudnością opuścili samolot, nie byli w stanie wynieść rzeczy, więc pilot im pomógł. Ich oczom ukazało się zatłoczone lotnisko.
- To wy jesteście tym zespołem? – zapytał nieznajomy mężczyzna. Facet był schludnie ubrany w garnitur i czarny płaszcz, oczy zasłaniały mu czarne, ekskluzywne okulary(normalnie MIB[Men In Black]), wyglądał na troche po czterdziestce.