Hej!
Stwierdziłam że przydałoby się dodać nową notkę =))
No więc sprawy się jakoś ułożyły i trzymam się twardo =D Staram się nie myśleć o tym co było, lecz to jest sliniejsze ode mnie jak narazie, ale myślę że dam radę =)) W końcu to nie moje pierwsze rozstanie…Może tak jest lepiej…W końcu nasz związek ostatnio i tak przechodził kryzysy…Jak widać przecenialiśmy nasze możliwości. Chociaż po tym co już przeszliśmy każdy pomyślałby że damy radę wszystkiemu. Pewnie nie wiecie o co chodzi…I dobrze bo wszystko wiedzą tylko osoby, którym na prawdę ufam…
No i co tu jeszcze napisać? Życie toczy się dalej…Próbuję żyć normalnie, choć jest to trochę ciężkie, jednak mam tak wspaniałych przyjaciół że już za kilka dni będzie git =D
Pozdrowionka…