Nie mam już siły…ale nie poddam się!

Witam!
Moje optymistyczne podejście do świata jest mi teraz bardzo przydatne…Wszystkie moje problemy smutki itp zaczęły mnie przerastać. Nie mówię o tym nikomu, nie chcę, nie potrafię…Ale czuję że potrzebuję szczerej rozmowy z kimś komu ufam…ale ile jest takich osób? Niewiele…
Ostatnio przed ludźmi udaję szczęśliwą i zadowoloną z życia…chcialabym żeby tak było…Nie chcę by wiedzieli jakiego mam doła…
Mój związek rozpada się…przeze mnie!! Nie wybaczę tego sobie! Pracowałam na to tyle czasu, a byłam w stanie zniszczyć wszystko dwoma słowami…Teraz chciałam odbudować-zabrakło mi siły. Wiem że już nie będzie jak wcześniej, ale nie wiem czy próbować walczyć czy poddać się…Niech się dzieje co chce…i tak w końcu kiedyś będzie dobrze! Co ma być to będzie Tego będe się trzymać…
“Żałuję dziś…tyle chwil…wszytsko przepadło…Te same myśli… myślę ile tu jeszcze zostanę”
Żegnam…

Comments are closed.